werandcountry.pl weranda.pl astromagia.pl
  • W podróży

Najpiękniejsze szlaki w okolicach Zakopanego. Pięć tras z widokami, dla których warto wstać o świcie

autor: Agnieszka Kaszuba

Tatry od lat należą do najpopularniejszych wakacyjnych kierunków w Polsce. Przyciągają nie tylko widokiem najwyższych polskich szczytów, lecz także dużym wyborem tras, od krótkich wycieczek reglowymi dolinami po całodzienne przejścia.

Zakopane i okolice pozostają jednym z głównych punktów na wakacyjnej mapie kraju. Część turystów przyjeżdża tu na kilka dni, inni zatrzymują się tylko na weekend, ale dla wielu najważniejszym celem wyjazdu są szlaki. W najnowszych badaniach dotyczących planów wakacyjnych Polaków góry nadal zajmują wysokie miejsce wśród krajowych kierunków, a Zakopane z okolicami wymieniane jest wśród najpopularniejszych regionów urlopowych. 

W Tatrach można znaleźć trasy o bardzo różnym charakterze. Są spokojniejsze doliny, kamieniste podejścia nad wysokogórskie stawy, szlaki prowadzące na popularne szczyty oraz długie przejścia graniami. Nie trzeba od razu wybierać Orlej Perci ani trudnych technicznie odcinków, aby zobaczyć skalne ściany, wodospady, jeziora i szerokie panoramy Podhala.

Zobacz nasze materiały wideo

Autorka stojąca na skalistym wierzchołku Sarniej Skały z widokiem na Tatry i gęste chmury.
Sarnia Skała ma zaledwie 1377 m n.p.m., ale z jej skalistego wierzchołka dobrze widać Giewont, Czerwone Wierchy oraz znaczną część Podhala.

Hala Gąsienicowa i Czarny Staw Gąsienicowy

Trasa na Halę Gąsienicową i nad Czarny Staw Gąsienicowy jest dobrym wyborem dla osób, które chcą po raz pierwszy zobaczyć krajobraz Tatr Wysokich, ale nie są jeszcze gotowe na strome szczyty, ekspozycję ani odcinki zabezpieczone łańcuchami.

Wycieczka rozpoczyna się w Kuźnicach. Na Halę Gąsienicową można wejść niebieskim szlakiem przez Boczań lub żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynki. Dobrym rozwiązaniem jest przejście trasy w formie pętli, z wejściem przez Boczań i zejściem przez Jaworzynkę.

Podejście przez Boczań od początku prowadzi pod górę. Po przejściu zalesionego odcinka szlak wychodzi na Skupniów Upłaz, z którego zaczynają otwierać się widoki na otoczenie Doliny Jaworzynki, Giewont, Kasprowy Wierch i kolejne partie Tatr. Dalej dochodzimy do Przełęczy między Kopami, gdzie łączą się oba warianty prowadzące z Kuźnic.

Najbardziej charakterystyczny widok pojawia się po wejściu na Halę Gąsienicową. Przed nami wyrasta skalna panorama obejmująca między innymi Kościelec, Świnicę, Granaty i Żółtą Turnię. Drewniane szałasy, kosodrzewina i budynek schroniska Murowaniec tworzą krajobraz znany z wielu tatrzańskich fotografii, ale na miejscu przestrzeń robi znacznie większe wrażenie.

Wędrówki nie warto kończyć przy schronisku. Niebieski szlak prowadzi dalej nad Czarny Staw Gąsienicowy. Ostatni fragment jest bardziej kamienisty i wymaga uważnego stawiania stóp, szczególnie po deszczu, ale nie ma tutaj łańcuchów ani trudnych technicznie przejść.

Czarny Staw leży na wysokości 1628 m n.p.m. bezpośrednio pod stromymi ścianami Kościelca. Przy spokojnej pogodzie w tafli jeziora odbijają się skały i otaczające je zbocza. To także ważny punkt, z którego bardziej doświadczeni turyści ruszają dalej w stronę Zawratu, Granatów lub Kościelca.

W drodze powrotnej można zejść do Kuźnic Doliną Jaworzynki. Początkowo trasa prowadzi stromo w dół, a następnie łagodnieje i przechodzi przez szerokie dno doliny. Kamienie po opadach bywają śliskie, dlatego również podczas zejścia warto zachować zapas czasu.

Początek trasy: Kuźnice
Przebieg: Kuźnice, Boczań, Przełęcz między Kopami, Hala Gąsienicowa, Murowaniec, Czarny Staw Gąsienicowy, powrót przez Dolinę Jaworzynki do Kuźnic
Długość całej trasy: około 12,6 km
Suma podejść: około 795 m
Suma zejść: około 786 m
Orientacyjny czas przejścia: około 5 godz. 10 min bez dłuższych postojów
Najwyższy punkt: Czarny Staw Gąsienicowy, 1628 m n.p.m.
Poziom trudności: średni
Dla kogo: dla osób o przeciętnej, ale regularnie budowanej kondycji

Autorka wędrująca po kamiennych stopniach i drewnianych kładkach na leśnym szlaku w Tatrach.
Niżej położone odcinki tatrzańskich tras często prowadzą przez las, po kamiennych stopniach, korzeniach i drewnianych kładkach, które po deszczu mogą być śliskie.

Dolina Pięciu Stawów przez Dolinę Roztoki

Dolina Pięciu Stawów Polskich jest jednym z najpiękniejszych miejsc po polskiej stronie Tatr. Wysokogórski krajobraz otwiera się dopiero pod koniec podejścia, dlatego dużą częścią tej wycieczki jest sama droga przez Dolinę Roztoki.

Trasa rozpoczyna się na Palenicy Białczańskiej. Początkowo idziemy asfaltową drogą prowadzącą w stronę Morskiego Oka. Przy Wodogrzmotach Mickiewicza skręcamy na zielony szlak do Doliny Roztoki. Po odejściu od głównego traktu szybko robi się spokojniej. Ścieżka biegnie przez las, miejscami blisko potoku, a następnie stopniowo nabiera wysokości.

Dolina Roztoki jest długa, ale jej początkowy fragment nie sprawia większych trudności technicznych. Sytuacja zmienia się w górnej części trasy, gdzie podejście staje się bardziej strome i kamieniste.

W okresie, gdy szlak jest dostępny i nie ma na nim niebezpiecznych warunków, warto wybrać wariant prowadzący obok Wielkiej Siklawy. Wodospad spada ze skalnego progu oddzielającego Dolinę Pięciu Stawów od Doliny Roztoki. Jego łączna wysokość wynosi około 70 m, dzięki czemu jest uznawany za najwyższy wodospad w Polsce.

Odcinek w rejonie Siklawy wymaga ostrożności. Przy dużej ilości wody, po deszczu lub przy utrzymujących się płatach śniegu skały mogą być bardzo śliskie. Nie należy schodzić ze znakowanego szlaku ani podchodzić pod wodospad poza wyznaczoną trasą.

Po wejściu na próg doliny krajobraz zmienia się niemal natychmiast. Pojawia się Wielki Staw Polski, największy i najgłębszy z jezior znajdujących się w Dolinie Pięciu Stawów. Dalej widać kolejne zbiorniki oraz otaczające dolinę szczyty i przełęcze.

Nad Przednim Stawem stoi najwyżej położone całoroczne schronisko w Polsce. Można zrobić tu dłuższą przerwę, ale nie warto uzależniać całej wycieczki od posiłku w schronisku. W sezonie przy wejściu i w środku często tworzą się kolejki, dlatego własny prowiant i zapas wody powinny znaleźć się w plecaku.

Powrót do Palenicy Białczańskiej prowadzi Doliną Roztoki i asfaltową drogą od Wodogrzmotów Mickiewicza. Choć schodzenie jest łatwiejsze kondycyjnie, długi odcinek po twardej nawierzchni może być męczący dla kolan i stóp.

Na Palenicy Białczańskiej obowiązuje system płatnych miejsc postojowych. Tatrzański Park Narodowy informuje, że wszystkie miejsca na oficjalnych parkingach w rejonie Morskiego Oka są dostępne w sprzedaży internetowej. W sezonie i podczas dobrej pogody parkingi mogą szybko się zapełnić, dlatego rezerwację najlepiej zrobić wcześniej.

Początek trasy: Palenica Białczańska
Przebieg: Palenica Białczańska, Wodogrzmoty Mickiewicza, Dolina Roztoki, Wielka Siklawa, Dolina Pięciu Stawów Polskich, schronisko, powrót Doliną Roztoki
Długość całej trasy: około 16 km
Suma podejść: około 795 m
Suma zejść: około 790 m
Orientacyjny czas przejścia: około 5 godz. 30 min bez dłuższych postojów
Najwyższy punkt: okolice schroniska w Dolinie Pięciu Stawów, około 1672 m n.p.m.
Poziom trudności: średni
Dla kogo: dla turystów przygotowanych na całodzienną wędrówkę po kamienistym i miejscami stromym szlaku

Górski szlak prowadzący szeroką granią wśród zielonych zboczy i skalistych szczytów Tatr.
Odsłonięte szlaki graniowe dają szerokie panoramy Tatr, ale są szczególnie narażone na silny wiatr, mgłę i gwałtowne zmiany pogody.

Sarnia Skała przez Dolinę Strążyską

Sarnia Skała nie należy do najwyższych tatrzańskich wierzchołków, ale widok z jej wapiennego grzbietu jest jednym z najlepszych w bezpośrednim sąsiedztwie Zakopanego. To dobry wybór na krótszy dzień, pierwszą tatrzańską wycieczkę lub wędrówkę w czasie, gdy warunki nie pozwalają ruszyć w wyższe partie gór.

Najbardziej klasyczny wariant prowadzi przez Dolinę Strążyską. Początek szlaku znajduje się przy ulicy Strążyskiej, kilka kilometrów od centrum Zakopanego. Przez pierwszą część trasy idziemy szeroką drogą wzdłuż Strążyskiego Potoku. Podejście jest łagodne, a trasa prowadzi głównie przez las.

Po drodze mijamy wapienne skały i charakterystyczne formacje skalne. Najważniejszym punktem doliny jest Polana Strążyska, z której otwiera się widok na północne ściany Giewontu. Na polanie działa niewielki punkt gastronomiczny, jednak jego dostępność może zależeć od sezonu i warunków.

Z polany warto podejść żółtym szlakiem do Siklawicy. Wodospad składa się z dwóch głównych progów i znajduje się u podnóża Giewontu. Odcinek nie jest długi, ale po opadach kamienie i korzenie mogą być mokre oraz śliskie. Po obejrzeniu wodospadu trzeba wrócić na Polanę Strążyską.

Dalsza droga na Sarnią Skałę prowadzi czarnym szlakiem w stronę Czerwonej Przełęczy. Ten fragment jest znacznie bardziej stromy niż spokojne przejście doliną. Ścieżka nabiera wysokości, miejscami prowadzi po kamieniach i wymaga już większego wysiłku.

Z Czerwonej Przełęczy na szczyt prowadzi krótki odcinek wśród kosodrzewiny i wapiennych skał. Na wierzchołku miejsca jest niewiele, dlatego przy większej liczbie turystów trzeba uważać, szczególnie podczas mijania się i robienia zdjęć.

Ze szczytu widać Giewont, Czerwone Wierchy, fragment Tatr Wysokich oraz Zakopane i znaczną część Podhala. Choć trasa nie ma łańcuchów ani bardzo dużej ekspozycji, skały na wierzchołku po deszczu stają się śliskie.

Początek trasy: wejście do Doliny Strążyskiej przy ulicy Strążyskiej
Przebieg: Dolina Strążyska, Polana Strążyska, Siklawica, Czerwona Przełęcz, Sarnia Skała, powrót do Doliny Strążyskiej
Długość całej trasy: około 7,3 km
Suma podejść: około 535 m
Suma zejść: około 530 m
Orientacyjny czas przejścia: około 3 godz. 10 min bez dłuższych postojów
Najwyższy punkt: Sarnia Skała, 1377 m n.p.m.
Poziom trudności: łatwy do średniego
Dla kogo: dla osób szukających krótszej wycieczki z wyraźnym podejściem i rozległym widokiem

Turystka stojąca przy drogowskazie na szczycie Kopy Kondrackiej z ośnieżonymi pasmami Tatr w tle.
Kopa Kondracka osiąga 2005 m n.p.m. i jest ostatnim z czterech szczytów pokonywanych podczas przejścia Czerwonych Wierchów od strony Kir.

Giewont przez Halę Kondratową

Giewont jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich szczytów. Jego charakterystyczną sylwetkę widać z wielu miejsc w Zakopanem, ale popularność góry nie oznacza, że wejście jest łatwe i bezpieczne w każdych warunkach.

Najczęściej wybierany wariant rozpoczyna się w Kuźnicach. Niebieski szlak prowadzi przez Kalatówki w stronę Hali Kondratowej. Początkowy fragment biegnie po szerokiej, miejscami kamienistej drodze. Przy hotelu na Kalatówkach można zobaczyć polanę i otaczające ją zbocza, a dalej szlak wchodzi ponownie do lasu.

Po dotarciu na Halę Kondratową warto zrobić przerwę przy schronisku. Kolejny odcinek jest zdecydowanie bardziej wymagający. Podejście na Kondracką Przełęcz prowadzi zakosami po kamienistej ścieżce i wymaga regularnego tempa.

Z przełęczy ruszamy w stronę Wyżniej Kondrackiej Przełęczy. Tutaj wyraźnie widać już kopułę szczytową Giewontu oraz końcowe podejście. Ostatni odcinek prowadzi po skałach i jest zabezpieczony łańcuchami. Ruch na wejściu i zejściu został rozdzielony, ale przy dużej liczbie turystów nadal tworzą się kolejki.

Łańcuchy nie powinny być traktowane jak dodatkowa atrakcja. Trzeba zachować odstęp od osoby idącej wyżej, nie chwytać tego samego fragmentu łańcucha jednocześnie z kilkoma turystami i nie zatrzymywać się na długo w miejscach, w których blokujemy przejście. Kijki trekkingowe należy wcześniej schować, aby mieć obie ręce wolne.

Ze szczytu rozciąga się widok na Zakopane, Podhale, Tatry Zachodnie i część Tatr Wysokich. Wierzchołek jest jednak niewielki, skalisty i bardzo odsłonięty na wiatr.

Na Giewont nie wolno wychodzić przy ostrzeżeniach przed burzami ani wtedy, gdy prognozy przewidują rozwój chmur burzowych w godzinach planowanej wędrówki. Metalowy krzyż i łańcuchy nie chronią przed piorunami. Wręcz przeciwnie, przebywanie na odsłoniętym szczycie oraz dotykanie metalowych elementów podczas burzy stwarza śmiertelne zagrożenie.

Nie należy również zakładać, że zdążymy zejść, zanim burza dotrze nad góry. Chmury mogą rozwinąć się bardzo szybko, a kolejka na odcinku z łańcuchami utrudnia natychmiastowe opuszczenie szczytu. Przy niepewnej prognozie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest rezygnacja z wejścia na wierzchołek i powrót z jednej z przełęczy.

Początek trasy: Kuźnice
Przebieg: Kuźnice, Kalatówki, Hala Kondratowa, Kondracka Przełęcz, Wyżnia Kondracka Przełęcz, Giewont, powrót tą samą drogą
Długość całej trasy: około 11,6 km
Suma podejść: około 910 m
Suma zejść: około 910 m
Orientacyjny czas przejścia: około 5 godz. 45 min bez kolejek i dłuższych postojów
Najwyższy punkt: Giewont, 1894 m n.p.m.
Poziom trudności: średni, z trudniejszym technicznie odcinkiem pod szczytem
Dla kogo: dla osób o dobrej kondycji, bez silnego lęku wysokości i przygotowanych na poruszanie się przy łańcuchach

Masyw Giewontu widziany ponad lasami i zielonymi polanami w okolicach Zakopanego.
Charakterystyczny masyw Giewontu dominuje nad Zakopanem, ale wejście na szczyt wymaga dobrej kondycji i bezpiecznej pogody bez ryzyka burz.

Czerwone Wierchy z Kir do Kuźnic

Czerwone Wierchy tworzą jedną z najbardziej widokowych grani w polskich Tatrach. Trasa prowadzi przez cztery szczyty, Ciemniak, Krzesanicę, Małołączniak i Kopę Kondracką. Najwyższy z nich, Krzesanica, osiąga 2122 m n.p.m.

Wycieczkę rozpoczynamy w Kirach, przy wejściu do Doliny Kościeliskiej. Pierwszy fragment prowadzi łagodnie dnem doliny, ale stosunkowo szybko trzeba skręcić na czerwony szlak w stronę Ciemniaka.

Podejście przez Adamicę jest długie i niemal nieprzerwanie prowadzi pod górę. Początkowo idziemy przez las, później pojawia się kosodrzewina, a następnie coraz bardziej otwarta przestrzeń. Wraz z wysokością poszerza się widok na Dolinę Kościeliską, Tatry Zachodnie i Podhale.

Po dotarciu w okolice Chudej Przełączki rozpoczyna się wysokogórska część wędrówki. Wejście na Ciemniak wymaga jeszcze sporego wysiłku, ale dopiero na jego szczycie zaczyna się właściwe przejście grani.

Szlak prowadzi kolejno przez Krzesanicę, Małołączniak i Kopę Kondracką. W porównaniu z ostrymi graniami Tatr Wysokich teren wydaje się łagodniejszy. Szerokie zbocza mogą jednak wprowadzać w błąd. Czerwone Wierchy są mocno odsłonięte na wiatr, mgłę, deszcz i gwałtowne spadki temperatury.

Na grani nie ma schroniska ani miejsca pozwalającego szybko przeczekać burzę. Możliwości zejścia do dolin są ograniczone i wymagają czasu. Przy mgle widoczność może spaść do kilku lub kilkunastu metrów, a ścieżka przestaje być tak oczywista jak podczas słonecznej pogody.

Po dojściu na Kopę Kondracką rozpoczynamy zejście w stronę Kondrackiej Przełęczy i Hali Kondratowej. Dalej trasa prowadzi przez Kalatówki do Kuźnic. Cała wycieczka ma charakter liniowy, dlatego kończymy ją w innym miejscu niż zaczęliśmy.

Przed wyjściem trzeba zaplanować transport. Samochód można zostawić w rejonie Kir i po zakończeniu wędrówki wrócić z Kuźnic komunikacją albo od razu dojechać na początek szlaku busem.

Czerwone Wierchy są szczególnie popularne jesienią, kiedy rosnąca na zboczach sit skucina przybiera rdzawy i czerwony kolor. Nie należy jednak planować wycieczki wyłącznie na podstawie atrakcyjnych zdjęć. Jest to długa trasa o dużej sumie podejść, wymagająca dobrej kondycji, stabilnej pogody oraz wczesnego rozpoczęcia wędrówki.

Początek trasy: Kiry
Przebieg: Kiry, Dolina Kościeliska, Adamica, Chuda Przełączka, Ciemniak, Krzesanica, Małołączniak, Kopa Kondracka, Hala Kondratowa, Kalatówki, Kuźnice
Długość całej trasy: około 15,4 km
Suma podejść: około 1434 m
Suma zejść: około 1341 m
Orientacyjny czas przejścia: około 8 godz. 10 min bez dłuższych postojów
Najwyższy punkt: Krzesanica, 2122 m n.p.m.
Poziom trudności: trudny kondycyjnie
Dla kogo: dla doświadczonych turystów przygotowanych na całodzienną wędrówkę po odsłoniętym terenie

Górski staw, kamienisty potok i skaliste szczyty w Dolinie Pięciu Stawów Polskich.
Dolina Pięciu Stawów Polskich łączy wysokogórski krajobraz, skaliste brzegi i jeziora otoczone jednymi z najbardziej rozpoznawalnych szczytów polskich Tatr.

Co sprawdzić przed wyjściem na szlak w Tatrach

Przed każdą wycieczką trzeba sprawdzić aktualny komunikat Tatrzańskiego Parku Narodowego, informacje o zamkniętych szlakach, remontach, oblodzeniu, śniegu i innych utrudnieniach. Warunki mogą zmienić się z dnia na dzień, dlatego nie warto opierać planu wyłącznie na mapie zapisanej wcześniej ani na relacjach z mediów społecznościowych.

Równie ważna jest prognoza dla wyższych partii Tatr, a nie tylko dla Zakopanego. Trzeba zwrócić uwagę na temperaturę, porywy wiatru, opady, widzialność i możliwość gwałtownego ochłodzenia. Szczególnie ważne są ostrzeżenia pogodowe IMGW. Przy zapowiadanych burzach, silnym wietrze lub intensywnych opadach należy zrezygnować z wejścia na odsłonięte szczyty i granie, zwłaszcza na Giewont i Czerwone Wierchy.

Warto też sprawdzić długość trasy, sumę podejść, orientacyjny czas przejścia oraz godzinę zachodu słońca. Do czasu podawanego przez mapę trzeba doliczyć postoje, kolejki na popularnych odcinkach i wolniejsze tempo na mokrych kamieniach. Na dłuższą trasę należy zabrać czołówkę, zapas wody, jedzenie, kurtkę przeciwdeszczową, cieplejszą warstwę, mapę offline, naładowany telefon i powerbank.

Przed wyjazdem trzeba również zaplanować dojazd i powrót. Dotyczy to zwłaszcza parkingu na Palenicy Białczańskiej, dojazdu do Kuźnic oraz tras liniowych, takich jak przejście Czerwonych Wierchów z Kir do Kuźnic.

W telefonie warto mieć aplikację Ratunek oraz zapisane numery alarmowe: 112, 985 i 601 100 300. Najważniejsza zasada jest prosta: ostrzeżenia pogodowe, zamknięcia szlaków i komunikaty służb są ważniejsze niż wcześniej ułożony plan wycieczki.

Fot. A. Kaszuba/Shutterstock